środku trząsł się jak galareta, to starał się grać pewnego. Chciał uwodzić, co mu nawet

w namierzeniu ciebie jako podejrzanego. We wtorek wieczorem zadzwonił
niesnaskach?
– Muszę sprawdzić inne przypadki – ciągnął z uporem – ale zabójcy z kompleksem
O’GRADY: Moja babcia nie żyje. Byliśmy na pogrzebie. To jest śmierć.
niego jeszcze większą antypatię.
zgonów, bo nie sposób ustalić czasu śmierci aż tak precyzyjnie. Trzeba raczej próbować
- Sprawca dostał go od Mandy. On wykorzystał moją córkę. - Quincy
Nareszcie znalazłam swoją miłość. Melancholia zawładnęła całym ciałem
się coraz głębiej.
Telefon nie chciał umilknąć. Quincy przemógł się i ruszył w jego stronę.
odgradza go od rodziny. Nigdy nie nauczył się wracać z miejsca zbrodni do swoich
Ale nawet gdy spała, jej sny wcale nie były miłe.
gliną.
Quincy do dnia tragicznej śmierci. Jestem ciekawa, czy może złożył wizytę

opłakanym stanie… Przecież go tak nie zostawi! Nie miał pojęcia, w co się blondyn

obok ciebie przy stole...
werandzie i cudownych olbrzymich sosnach. Pomyślała o tamtym jednym
bagatelizować jej strachu. Jakkolwiek by się objawiał.

centrum tragedii. Ciemne i tajemnicze. Czas się za nie wziąć.

najbardziej intymne miejsce. Próbowała protestować, lecz powstrzymał ją. Był Alekiem
- Becky, ależ...
- Ufają pani?

Marzą o nich, prawda? Wymyślają niestworzone historie. „Moja mama i tata

powód do lęku. Chciał się tego dowiedzieć i rozwikłać zagadkę.
stanąć?
- Może byście weszli do środka? - spytał cierpko Alec, wskazując ku salonowi.